Biegam, odkąd pamiętam. Jako mała dziewczynka biegałam po podwórku u rodziców. Jako nastolatka – na zawodach szkolnych. Jako kobieta – po warszawskich ulicach i w maratonach. Bieganie mnie zafascynowało. Codzienne wyzwania, coraz wyżej stawiana poprzeczka, walka z samą sobą. Ale nie zawsze było łatwo. Kiedy miałam 17 lat, miałam operacje kolana. Lekarz, który przeprowadził zabieg, powiedział, ze już nigdy nie będę biegać. Byłam bliska załamania. Niby bieganie to nie wszystko, ale dla mnie wszystko bez biegania było niczym. Okazało się, że lekarz jednak nie miał racji. Przełamałam ból i zniechęcenie. Pomogłam sobie sama. Wróciłam do biegania już na studiach. Moim marzeniem było przebiec maraton. Udało się po raz pierwszy w 2013 roku. Z własnego doświadczenia i wieloletniej praktyki fizjoterapeuty wiem, jak łatwo przeciążyć narząd ruchu. W jednej chwili mozna złapać kontuzję, a później trudno zrobić sobie przymusową przerwę. Tak samo jak później trudno wrócić do biegania, przygotować rozleniwione mięśnie i stawy do długotrwałego wysiłku, jakim jest bieg przez kilka godzin. Zostałam trenerem lekkiejatletyki by połączyć moją wiedzę i dać pacjentą biegania szybciej i bez kontuzji.

Moje sukcesy biegowe

  • 5 km – 19:52 – Gołdap maj 2014
  • 10km – 40:56 – Toruń maj 2014
  • 15km – 1:04:41 – Mińsk Mazowiecki czerwiec 2014
  • 21km – 01:32:10 – Skarżysko Kamienna sierpień 2014
  • 42,195km – 03:24:50 – Visegrad Maraton Rytro czerwiec 2014
Facebook
Facebook
YouTube
Instagram